Pokój niech będzie z tobą!
Moje ukochane dzieci, jeszcze raz przychodzę z Nieba, aby zaprosić was do nawrócenia, bo ludzie jeszcze nie usłyszeli mojej wiadomości. Ludzie są głuchi na moje wezwania. Pomóżcie mi modlitwami otworzyć tak wiele serc dla mego Syna Jezusza.
Czas mija i wielu puszcza okazję, aby wrócić do Pana. Dla wielu może być już za późno, bo są oślepieni przez diabła i pełni duma serca.
Jak poważny jest grzech dumy: kto nie będzie prostym i pokornym, nie zdolny będzie wejść do Nieba. Kto jest dumny, podobny jest do diabła, bo taki on jest. Modlcie się, aby zrozumieć wołanie Boże, bo jeszcze możemy uratować wiele duszy. Przychodzę ponownie z Nieba, aby błogosławić wasze miasto, bo mogą tu nastąpić wielkie nieszczęścia. Modlcie się, modlcie się, modlcie się. (*) Bóg już dał wam swój znak. Budźcie się i zrozumiejcie znak Boży.
Błogosławię was wszystkich: we imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen!
(*) Tutaj Dziewica mówi o dachu Sanktuarium Monte Grisa, który runął pod ciężarem. A
Dziewica dała mi zrozumieć przez wewnętrzne oświetlenie, że to wydarzyło się jako znak, że Bóg nie jest zadowolony z Trestu, gdzie popełniane są tak wiele grzechów cudzołóstwa, narkotyków i aborcji. W tym Sanktuarium Matka Boża płacząca 13.01.06 prosiła moją matkę o pomoc modlitwą do naprawy tych strasznych grzechów, z którymi świat jest skazany: "Dziękuję ci córko za przyjście tu ze mną. Pomóż mi, córko, pomóż mi. Modl się wiele różańców dla nawrócenia grzeszników. Modl się o zakończenie cudzołóstwa, aborcji i narkotyków. Cały świat jest skazany przez te trzy grzechy. Pomóż mi. Modl się bardzo! (Dziewica płakała mówiąc tę wiadomość)"